O P E N N E X U S . P L

“Skąd przyszliśmy? Kim jesteśmy? Dokąd idziemy?”

Paul Gauguin

Oto kilka pytań, które stawia niejedna osoba, stojąca przed podjęciem trudnej decyzji, związanej ze zmianą struktury przedsiębiorstwa, w którym pracuje, w turkusową organizację: 

  • Czy organizacja turkusowa na pewno jest dla mnie? 
  • Czy jestem gotowa na taką zmianę?
  • Czy wpasuję się w kulturę organizacyjną?
  • Czy jestem otwarta na współpracę?
  • Czy jestem gotowa na podejmowanie decyzji, za które będę odpowiedzialna?
  • Czy jestem świadoma ciągłego doskonalenia?

Otóż, turkusowa organizacja nie jest dla każdego. W niej pracują ludzie dojrzali, u których samoświadomość jest na wysokim poziomie. Taki pracownik musi być świadomy swoich kompetencji i umiejętności (czytaj więcej). Powinien wciąż się rozwijać i samemu poszerzać horyzonty oraz pasje, aby czasem schować swoje Ego do kieszeni. Jednocześnie musi czuć odpowiedzialność za swoje działania i decyzje, które sam podejmuje. Ważna jest efektywność wykonywanych zadań oraz ciągłe doskonalenie procesów.

Taki pracownik nie konkuruje z innymi, tylko współpracuje na zasadach wspólnego dobra i określonego celu. Taka organizacja wymaga od pracowników tolerancji, zrozumienia, przede wszystkim zaufania oraz właściwego sposobu komunikowania się.

Fajnie opisuje to Ewa Mażul w książce Od czerwieni do turkusu. Jak lepiej porozumiewać się w pracy. Pisze, że oprócz rąk i głowy, trzeba mieć dobre myśli oraz serce.


Dla mnie praca w turkusowej organizacji jest niezwykle inspirująca. Mogę się spełniać i odkrywać swoje powołanie.

Najważniejsze to zacząć dokonywać zmiany od siebie i mieć świadomość, w jakim kierunku się zmierza i jaki cel chce się osiągnąć.

Ale oczywiście nie dzieje się to od razu. Wymaga czasu i dużej pracy nad sobą oraz dojrzewania do innego sposobu myślenia.

Swoją karierę zawodową zaczynałam od organizacji bursztynowej, w której relacje społeczne oparte są na przynależności do określonej grupy społecznej (struktura hierarchiczna, autokratyczna, bardzo prężne grupy związków zawodowych). Lojalność wobec zwierzchników jest ważniejsza niż potrzeby ludzi. Przywództwo oparte jest na kontroli, braku zaufania, kumoterstwie i nepotyzmie. W świecie bursztynu rządzą prymitywne emocje, stanowiska kierownicze zajmują ludzie niekompetentni, nierozwojowi, zapatrzeni w siebie. 


Jaka jest rola pracownika w takiej organizacji?

Podporządkowanie – oparte na zasadach określonych przez osoby, które mają władzę. 

Kiedy zazwyczaj człowiek widzi problem w takiej organizacji? Kiedy następuje moment własnego rozwoju i chęci zdobywania wiedzy, wyjścia poza ramy tejże organizacji. 

Tak było w moim przypadku. Kiedy wykonywałam określone zadania, z góry przyporządkowane, nie wyrażałam swojej opinii, nie wywierałam presji na udział w szkoleniach, jednym słowem byłam uległa, było dobrze. Ale kiedy zaczęła następować moja wewnętrzna przemiana, kiedy zaczęłam zadawać sobie pytanie, dokąd zmierzam i czego chcę jeszcze doświadczyć w życiu, zauważyłam jak bardzo jestem pozbawiona wolności w takiej organizacji.

Niezależnie od czynników, jakie istniały w tej organizacji, zaczęłam pracę nad rozwojem osobistym. Przy zmianach jakie następowały uwolniłam swój potencjał, np: jako lider projektów, opiekun grupy studenckiej, itp.

Był to ogromny trud, jaki włożyłam w swój rozwój, zmierzyłam się z wieloma przeciwnościami losu, a przede wszystkim musiałam zmienić także swoje nastawienie do życia. Nieraz upadłam, ale dzięki temu stałam się silniejsza i zrozumiałam, że stać mnie na więcej i że nie warto zamykać się na świat.

Następstwem oczywiście była zmiana pracy. Tym razem świat pomarańczowej organizacji stawiał przede mną wyzwania. Kijek używany w bursztynie, został zastąpiony przez marchewkę.

Była to ogromna zmiana świadomości i wypracowania sobie zupełnie innego stylu życia, związanego z samodzielnością, chęcią uczenia się i doskonalenia. Świat pomarańczu nastawiony jest na wynik, skupiony na celach i pokonywaniu konkurencji. Zadania są stawiane nad relacje z pracownikami. Oczywiście istnieją tu jasne zasady komunikacji oraz mówienia sobie wprost o wielu rzeczach, ważna jest uczciwość, rzetelność wykonywania swoich zadań oraz efektywność działania. Natomiast zadania są narzucane z góry przez menedżerów, kierowników, dyrektorów i podlegają kontroli oraz ocenie na podstawie uzyskanych wyników. Tam nie ma czasu na dyskusje wśród pracowników, liczą się zadania i ich wykonanie  w określonym czasie.


Czego brakowało mi w organizacji pomarańczowej?

Zasady były uczciwe, człowiek był odpowiednio wynagradzany za dobry wynik, inwestowano w rozwój pracownika, gwarantowano szkolenia.

W pewnym momencie straciłam jednak kontrolę nad własnym życiem.

Wspinaczka po drabinie kariery często wiąże się z potrzebą pozostawania w pracy po godzinach i rozwiązywania złożonych problemów. Jednego dnia praca może nam sprawiać przyjemność, a drugiego – wręcz przeciwnie. Nieustannie stajemy wobec dylematu, jak łączyć trudne do pogodzenia aspekty życia zawodowego i prywatnego, nie pozwalając, by negatywne emocje zatruwały nam relacje z bliskimi. Nadmiar rutyny doprowadził do wypalenia zawodowego.

Doszłam do wniosku, że kariera powinna stanowić integralną część naszego życia, powinna sprawiać nam przyjemność oraz dawać poczucie spełnienia i przyjemności. Wtedy tak naprawdę pracownik czerpie niesamowite pokłady energii, która nadaje życiu sens i przez to człowiek czuje się szczęśliwy. 

Najistotniejsze jest to, aby robić to, co się lubi, bo jeżeli będziemy robić to, co sprawia nam przyjemność i satysfakcję, to będziemy robić to dobrze, dzięki temu będziemy szczęśliwi.


“Kiedy zmienisz sposób patrzenia na świat, możesz zmienić świat, który widzisz.”

NN

Refleksja nad własnymi celami w życiu, skłoniła mnie znów do poszukiwania innej drogi do przebycia. Nie interesowała mnie już wówczas hierarchia ani korporacja, bo ten świat nie jest dla mnie. Uświadomiłam sobie, że straciłam wiele energii oraz zdrowia, angażując się w pracę, która nie dawała mi tak naprawdę szczęścia, bo nie czułam się wolna.

Kolejnym etapem mojego rozwoju była organizacja pomarańczowo-zielona, w której urzekła mnie atmosfera wśród pracowników, kompetencje ludzi oraz system wartości, który został przez zespół wprowadzony w życie. Kluczową rolę w takiej organizacji odgrywał szef, który był liderem motywującym swoich pracowników inspiracją i troską. Relacje międzyludzkie w pracy stanowiły integralną część z wynikami zespołów. 

Ale tak naprawdę przyszłam w momencie nadchodzącej zmiany, która spowodowała ogromną rewolucję w firmie. Jaką? 

W życiu każdego człowieka najważniejszą rolę odgrywają wartości, którymi się kieruje przy wyborze i ocenianiu własnych czynów. One są potrzebne organizacji do budowania dobrych relacji z ludźmi. Jest to potrzeba podstawowa, aby zaufać sobie oraz innym. Brak kultury organizacyjnej w firmie prowadzi do zaburzeń i sytuacji patologicznych.

  • Czy organizacja może istnieć i być zarządzana przez zespoły zadaniowe?
  • Czy mogą istnieć partnerskie relacje? 
  • Czy zysk może być tylko środkiem do tego, by realizować własne cele?

Otóż, może. Jeżeli pracownik prowadzi dobre życie, w którym się spełnia i czuje się szczęśliwy, to zarabia tak naprawdę więcej, niż Ci pracownicy, którzy robią to tylko dla wyników.

Wszystko tak naprawdę zależy od poziomu świadomości kierownictwa, jak i jego pracowników, od stopnia dojrzałości i wartości, którymi się kieruje. Rewolucja, jaka mnie spotkała, której mam okazję doświadczać od samego początku, to przekształcenie firmy w turkusową organizację. 

Decyzja, którą podjął Zarząd, wiązała się z ogromną dojrzałością i świadomością. To mistrzowski poziom działania, aby oddać władzę pracownikom i uwierzyć w to, że się uda, że ludzie podołają zadaniom i odpowiedzialności.  


Istotą tej organizacji są ludzie, którzy słuchają się nawzajem, integrują, pomagają, choć początki bywają ciężkie?

Został stworzony kodeks honorowy naszej organizacji oraz zespoły zadaniowe, w których każdy odkrywa siebie na nowo, wykorzystując swój potencjał i możliwości w zależności od potrzeb organizacji. Kreatywny zespół ma większe możliwości do realizacji swoich pomysłów oraz elastyczność w rozwiązywaniu bieżących problemów.

Ale pozwolę przytoczyć sobie tutaj jeszcze raz pytanie: Kim jesteśmy? Dokąd idziemy?

To pytanie stawiałam sobie na każdym etapie mojej wspinaczki po drabinie kariery zawodowej.

Moja osobowość jest bliska turkusowej organizacji, co nie oznacza, że była taka od samego początku. Tak naprawdę uczyłam się na podstawie własnych przeżyć i doświadczeń, wprowadzać do własnego życia zmiany. Bo jeżeli się nie zmieniasz, to przestajesz się rozwijać. Zaczęłam gonić wrażenia, otwierać się na świat zewnętrzny, odkrywać nowości, poznawać ciekawych ludzi i wychodzić ze swojej strefy komfortu, a dzięki temu zmieniło się moje nastawienie do życia i sposób myślenia.

To była ciężka praca nad sobą i trudna droga do przebycia, ale niezwykle pouczająca oraz inspirująca.Dziś cieszę się, że mam możliwość pracować w zespole z ludźmi, którzy mnie inspirują, są autentyczni w relacjach oraz pomocni. Razem stanowimy jedną całość i wspólnie dążymy do celu, którym jest dla nas BALI…


Jednakże, turkus nie jest dla każdego…

  • Nie każdy wpasuje się w kodeks honorowy organizacji, który jest kręgosłupem moralnym. Nie każdy ma poczucie odpowiedzialności za swoje zadania, niektórzy wolą zrzucać winę na kogoś innego.
  • Nie każdy dojrzał do wysokiego poziomu świadomości, którego wymaga od niego organizacja turkusowa.
  • Nie każdy ma motywację wewnętrzną do działania i samorozwoju, która odgrywa kluczową rolę w organizacji, bo przecież nie ma szefa, który motywuje do działania.
  • Nie każdy jest otwarty na relacje międzyludzkie, współpracę, wzajemną pomoc oraz empatię.
  • Nie każdy zgadza się z celem organizacji oraz transparentnością finansów.
  • Nie każdy także potrafi ufać innym ludziom.
  • Nie każdy posiada także poczucie obowiązku i zaangażowania, które jest podstawą w turkusie. Tutaj nie ma czasu na plotki, lenistwo lub wysługiwanie się innymi, liczy się efektywność w działaniu.
  • Nie każdy jest gotowy pełnić funkcję lidera, niektórzy przyzwyczajeni są do organizacji hierarchicznej.

I  w końcu:

  • Nie każdy jest gotowy, aby czuć się wolnym…

Na te pytania każdy musi odpowiedzieć sam w zgodzie z własnymi przekonaniami oraz osobowością. A tak naprawdę wsłuchać się w samego siebie, zajrzeć w swoje serce i zastanowić się nad swoją wspinaczką po drabince kariery zawodowej.

“Najwspanialsze w świecie nie jest to, gdzie się znajdujemy, ale dokąd zmierzamy.”

Oliver Wendell Holmes

Pozdrawiam,

Lidia Klimarczyk

Lubimy kontakt i bliską współpracę, dlatego zawsze możesz spodziewać się od nas sporego zaangażowania i chęci do pomocy.

DANE FIRMY

OPEN NEXUS SP. Z O. O.
ul. 28 Czerwca 1956 Roku 398B 
61-441 Poznań
NIP: 7792363577
KRS: 0000335959

Copyright © 2019 Powered by Open Nexus